Każdego ranka budzisz się z myślą 'to już koniec'
Odsłaniasz okno, żyjesz tym, innym światem.
Nagle słyszysz telefon, kolorowy świat zmienia się w szarą rzeczywistość.
Znów problem, ból i niezrozumienie.
Sięgasz po żyletkę, pierwsze cięcie czujesz ulgę,
świat robi się kolorowy.
Z kolejnym cięciem barwy są żywsze..
Znów słyszysz telefon, tym razem barwy nie znikają.
W słuchawce słyszysz " Nie jesteś głupi, masz odwagę".
Kończąc życie na ziemi zaczynasz je tam gdzie twoja rola będzie miała sens.
Mało osób dojrzewa na tyle by zapukać do tych drzwi,
drwią jedynie z tych, którzy pukają i wchodzą przed wyznaczonym przez ludzkość czasem.
Chwycenie za żyletkę nie świadczy o głupocie lecz braku zrozumienia..
Chwycenie za żyletkę nie świadczy o tym, że ktoś chce być fajny.
Chwycenie za żyletkę to odwaga, która w przedawkowaniu prowadzi do śmierci.
Śmierć, która daję ulgę bo nikt nie potrafi Cie zrozumieć..
To jest złe, bo nikt nie potrafi Ci pomóc i zrozumieć..
Mówią, że chcieli Ci pomóc dopiero, gdy dobijesz do końca złej drogi..
Tak na prawdę ignorowali każdą prośbę o pomoc..
Więc czemu to zrobiłeś?
Pewnie dlatego, że każdy ból tłumisz w sobie przez długi czas, a gdy stoisz na rozdrożu dróg wybierasz tą złą drogę, która jednak nie do końca jest tą złą.. Przecież uśmierzyła raz na zawsze wielki ból nie tylko psychiczny..
27 lutego 2014
Inny świat
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)